niedziela, 25 sierpnia 2013

Henna Khadi po raz drugi- orzechowy brąz

Dziś przyszedł ten dzień, kiedy nałożyłam Khadi po raz drugi. Tym samym czas na recenzję!:)

Pierwszy raz khadi nakładałam dokładnie 7 lipca 2013. Był to pierwszy raz, kiedy miałam styczność z tym produktem.

Jakie są moje spostrzeżenia? ile farba khadi się trzymała? zaraz odpowiem na wszystkie pytania.

Farbę khadi otrzymałam do testów od portalu Magiczne Indie ( http://www.magiczne-indie.pl/), produkt wypróbowałam dopiero ok.tydzień-dwa tyg. później z racji takiej, że potrzeba na niego czasu. Co mam na myśli? samo nakładanie produktu jest czasochłonne (chociaż muszę przyznać, że teraz jak nakładałam drugi raz jest zdecydowanie dużo lepiej!także myślę, że to kwestia wprawy).

Kolor jaki testowałam - orzechowy brąz. Chciałam ciemniejszy, ale akurat nie było na stanie. Co prawda orzechowy brąz spisał się dobrze, jednak przy następnym zakupie zamówię odcień ciemniejszy.

Pierwsze farbowanie było trochę kłopotliwe, bo nie mogłam określić/znaleźć idealnej konsystencji farby po zmieszaniu z wodą.

Teraz było już dużo łatwiej, bo odnalazłam konsystencję idealną, a także zamiast wody dodałam czarną herbatę (wyczytałam na kilku blogach, że można ją dodać, tym samym kolor będzie ciemniejszy, a tego właśnie chciałam).

Najpierw myjemy włosy szamponem bez SLS, hennę nakładamy na wilgotne włosy.

Jeszcze trochę powiem o samym nakładaniu- farbę mieszamy z ciepłą wodą, nie ma dokładnych proporcji, ja robiłam i pierwszy i drugi raz na oko.

Stwierdziłam, że na moje włosy (ok. do ramion) wystarczy połowa puszki (http://www.magiczne-indie.pl/naturalne-farby-do-wlosow/694-naturalna-henna-orzechowy-braz-150g-khadi-8906021399685.html). Ilość produktu wystarczyła w 100%.

Niestety chyba po raz kolejny miałam pecha, bo nie dostałam ani czepka, ani rękawiczek, o których mowa na stronie...musiałam także dokonać dodatkowego produktu zanim dokonam farbowania.

Po zmieszaniu henny z wodą, jeszcze ciepłą nakładamy na włosy (im zimniejsza, tym bardziej zbita, tym samym coraz trudniej się ją nakłada). Musimy to zrobić bardzo dokładnie, w przeciwnym razie będziemy mieć jedynie niektóre pasma włosów zafarbowane, a niektóre w ,,starym'' kolorze.

Po nałożeniu nakładamy czepek (tym razem nałożyłam folię spożywczą), w celu zachowania ciepła. Trzymałam hennę ok.2 godzin, bo chciałam uzyskać jak najciemniejszy kolor. Za pierwszym razem wyszedł trochę za jasny (zupełnie w kolorze moich włosów naturalnych), teraz jest troszkę ciemniejszy, ale nadal przypominający mój naturalny kolor. Hennę trzymamy od od 30 minut do 2 godzin.Tak jak pisałam, ja trzymałam 2 h.

Musimy się wstrzymać z myciem i stylizacją włosów 48 h, tym samym polecam nakładanie henny w piątek, a mycie dopiero w poniedziałek rano. Nie jest to duży problem, bo zauważyłam, że dzięki hennie moje włosy się mniej przetłuszczają, także jeśli zafarbuję w pt. wieczorem, w sobotę są piękne, a w niedzielę je zwiążę to jest ok.

Henna przy moim codziennym myciu włosów trzymała się 1,5 miesiąca. Dopiero wtedy było widać, że się kompletnie wypłukała. Na szczęście nie miałam odrostów, czego się panicznie bałam.

A teraz najważniejsze- efekty.
Cudo! to mogę powiedzieć...:

  • włosy się mniej przetłuszczają
  • błyszczą się
  • są odżywione
  • znacznie grubsze (wydaje się, jakby było ich więcej na głowie)

Czego chcieć więcej?!

Oceniam ten produkt na 5-/6 (ten mały minusik za nakładanie produktu, które na początku jest bardzo kłopotliwe). Efekty przebijają wszystko!

We wtorek nałożę olej na włosy, żeby wzmocnić blask po hennie oraz aby włosy nie były takie lekko sztywne (chociaż ten efekt mija po pierwszym myciu włosów).

Uprzejmie informuję, że powyższą notką kończę współpracę z portalem Magiczne-Indie w związku z nieprofesjonalnym zachowaniem się przedstawicielki tegoż portalu w stosunku do mnie oraz mojego bloga.

8 komentarzy:

  1. A gdzie fotka włosów w nowym kolorze?? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak umyję włosy to dam:P dziś nie są do oglądania, haha

      Usuń
  2. Wow, zaciekawiła mnie ta henna :)
    Nie sądziłam że po hennie stan włosów może się poprawić.
    Szkoda jednak że nie farbuje zbyt intensywnie (zwłaszcza że np. farbę trzymamy krócej a są lepsze efekty), ale przynajmniej włosy są odżywione. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie farbuję włosów, ale efekt po hennie jest tak fajny, że planuję co 2-3 miesiące jednak jej używać:)

      Usuń
    2. Pokażę we wtorek-środę zdjęcia (zależy kiedy będę olejować)to po olejowaniu porobię foty i same zobaczycie efekt:)

      Usuń
  3. co zrobiła przedstawicielka?;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsyłam do notki: http://dp-good-for-you.blogspot.com/2013/07/bez-komentarzaczyli-kolejna-kosmetyczna.html

      Usuń

Proszę nie zostawiać komentarzy mających na celu autopromocję bloga komentującego oraz o podpisywanie się w przypadku dodania komentarza jako anonim.